Hala Sz. - Śnieżne Kotły - Misecky - Rokitnice - Harrachov - Jakuszyce - Kamieńczyk

  "Na piwo do chaty Dvoracky"

   Dystans: 50 km
   Maks. wysokość: 1440 m n.p.m.
   Rekomendowany rower: MTB
   Stopień trudności: ******

 

Trasa nie należy do tych spacerowych, na które można zabrać ze sobą teściową. Startując spod Kamieniczyka, można ją określić śmiało jako dość męczącą. Po drodze mamy takie atrakcje jak 2 km zejście kamiennym szlakiem do Łabskiej Boudy, sześciokilometrowy podjazd do Chaty Dvoracky oraz prawie czterokilometrowe podjazdy do Studenova i z Harrachowa do Jakuszyc, nie wspominając o dostaniu się na Halę Szrenicką, na co idzie lwia część zapasów energii. Po drodze nie zabraknie również miejsc gdzie, czy to ze względu na zakazy, czy z powodów kondycyjnych przyjdzie zsiąść z siodełka i pchnąć rowerek. Nagrodą za te trudy są rozległe widoki rozciągające się z głównego grzbietu Karkonoszy na czeskie i polskie pogranicze oraz premia dodatkowa w postaci dwunastokilometrowego zjazdu do Dolni Misecky. Całość, łącznie z wieloma raczej dłuższymi postojami zajmuje około 10 godzin.

Trasę można skorygować, aby zaoszczędzić sobie trochę wspinaczki, ale do rzeczy:

Profil trasy

Kilometry na liczniku

Dystans

Opis

Foto/mapa

0 km

0 km
 

Hala Szrenicka. Ruszamy w górę czerwonym szlakiem. Powyżej schroniska obowiązuje zakaz jazdy na rowerze dlatego idziemy na piechotkę. W oddali mijamy schronisko na Szrenicy po lewej i kilometr dalej turystyczne przejście graniczne po prawej.

 

3,6

3,6

Skrzyżowanie z żółtym szlakiem. My kierujemy się dalej czerwonym w kierunku Śnieżnych Kotłów. Jeśli ktoś widział już Kotły, można skręcić w prawo i szlakiem żółtym dotrzeć do asfaltowej drogi wiodącej od Labskiej Boudy

 

Foto:1

5,3

1,7

Śnieżne Kotły. Po godzinie (od Hali) na przemian spaceru i dyskretnego pedałowania  docieramy do Kotłów skąd dość nieprzyjemnym kamiennym szlakiem (Końska Ścieżka - żółty)  schodzimy w dół i po 2 km docieramy do postkomunistycznej  budowli zwanej Labsak Bouda.

Mapa

Foto: 2 3

7,3

2,0

Labska Bouda. Poniżej hotelu znajduje się „Labski vodopad”, który prezentuje się dość okazale gdy nie jest zbyt sucho. Przy hotelu jest bufet gdzie wreszcie można napić się czeskiego piwa. Dalsza trasa wiedzie asfaltową drogą dojazdową. Jedziemy najpierw pod górę ok. 2-3 km, a potem uśmiech na twarzy, gaz do dechy i zjeżdżamy w dół współczując tym, którzy jadą w przeciwnym kierunku . Droga jest na ogół dobra i na liczniku często pojawia się 60km/h. Droga jest zamknięta dla ruchu kołowego z wyjątkiem autobusów, które wwożą leniwych turystów aż do Vrbatowej Boudy.

 

 

Foto:
4 5 6 7 8 9

15,7

8,4

Horni Misecky Zwalniamy na moment, a za terenem zabudowanym dodajemy gazu i ciśniemy dalej w dół. Z wąskiej drogi dojazdowej robi się droga publiczna więc trzeba uważać na samochody, zwłaszcza przy wyprzedzaniu:).

 

21,5

5,8

Hotel Skala. Budynek znajduje się po prawej stronie za rzeczką. Przejeżdżamy mostek i .... jak zjechaliśmy to musimy wjechać. Zaczynamy wspinaczkę na przełęcz Dvoracky. 5 km pod górę asfaltową ścieżką (szlak początkowo żółty, a potem zielony). Na przełęczy rozwidlenie szlaków pieszych i rowerowych, my skręcamy w prawo i po około 0,5 km docieramy do Chaty Dvoracky (ostatnie metry z buta). Zasłużyliśmy na duże pivo i konkretny obiad.

Mapa

Foto-sat

Foto:
10 11 12

26,8

5,3

Chata Dvoracky. Tutaj dylemat: z niewiadomych przyczyn nie można zjeść na tarasie, a przypiąć rower jakoś głupio bo nikt tego tutaj nie robi. Po odpoczynku ruszmy w dalszą drogę. Tutaj trzeba uważać, żeby nie popełnić fatalnego błędu i nie zjechać do miejscowości Rokitnice tracąc przy tym zdobytą z takim wysiłkiem wysokość. Właściwa droga prowadzi szlakiem zielonym.  Niestety pomyłki zdarzają się więc dalszy opis dotyczy wersji hardcorowej. Zjeżdżamy ostro w dół szlakiem żółtym. Asfalt jest kiepskiej jakości, momentami prawie go nie ma. Jest bardzo stromo i bez  doświadczenia i dobrych hamulców lepiej nie szaleć.

Mapa

Foto-sat

Foto:
13 14 15

30,5

3,7

Rokitnice. Jesteśmy na głównej ulicy, mijamy pocztę po prawej i chwilę potem na skrzyżowaniu skręcamy w prawo, objeżdżając dookoła budynek Informacji Turystycznej Parku Narodowego. Przed nami kolejna premia górska. Znajdujemy  zielony szlak i  nim kierujemy się wśród łąk na przełęcz. Jeśli po prawej dostrzeżemy małą kapliczkę stojącą samotnie na łące to znaczy, że popełniliśmy błąd – należy się wrócić. Jeżeli natomiast ujrzymy z prawej strony, wysoko w górze chatę Dvoracky, w której przed chwilą jedliśmy obiad to będzie oznaczało, że jesteśmy na właściwej drodze.

Mapa

Foto-sat

Foto: 16

34,0

 3,5

Studenov. W dole po lewej mijamy kilka domków tworzących Studenov i dojeżdżamy do skrzyżowania szlaków na przełęczy. Możn a przyjechać tutaj znacznie wcześniej i znacznie mniej zmęczonym gdyby tylko nie zjeżdżać  do Rokitnic (szlak dochodzący z prawej strony prowadzi prosto od Chaty Dvoracky)  Ze skrzyżowania zjeżdżamy w dół  (znaki żóte i  cyklotrasa nr 7) prosto do Ryzoviste i dalej do Harrachova.

Mapa

Foto-Sat

 37,8

 3,8

Harrachov-centrum. Przejeżdżamy przez Centrum i docieramy do głównej drogi. Skręcamy w prawo i po 4 km jesteśmy na granicy w Jakuszycach.

Mapa

 41,2

3,4

Jakuszyce - granica.  W weekendy ruch nie jest duży, a w tygodniu TIR-y nie mają z nami szans. Droga wiedzie w dół i można sobie pozwolić na nieco szybszą jazdę. Aby dojechać do Kamieńczyka skręcamy w prawo w wąską drogę asfaltową, którą wiedzie trasa rowerowa nr 3.

 

 49,3

 8,1

Kamieńczyk. Jeśli nocujemy w schronisku to nie pozostaje nam nic innego jak zadzwonić na górę po transport – po tylu kilometrach wjazd, czy wejście na Halę byłyby prawdziwym wyczynem.

Mapa

 [strona główna]   [strona rowerowa]