Trasa nie należy do
tych spacerowych, na które można zabrać ze sobą teściową. Startując
spod Kamieniczyka, można ją określić śmiało jako dość męczącą. Po
drodze mamy takie atrakcje jak 2 km zejście kamiennym szlakiem do
Łabskiej Boudy, sześciokilometrowy podjazd do Chaty Dvoracky oraz
prawie czterokilometrowe podjazdy do Studenova i z Harrachowa do
Jakuszyc, nie wspominając o dostaniu się na Halę Szrenicką, na co
idzie lwia część zapasów energii. Po drodze nie zabraknie również
miejsc gdzie, czy to ze względu na zakazy, czy z powodów kondycyjnych
przyjdzie zsiąść z siodełka i pchnąć rowerek. Nagrodą za te trudy są
rozległe widoki rozciągające się z głównego grzbietu Karkonoszy na
czeskie i polskie pogranicze oraz premia dodatkowa w postaci
dwunastokilometrowego zjazdu do Dolni Misecky. Całość, łącznie z
wieloma raczej dłuższymi postojami zajmuje około 10 godzin.
Trasę można
skorygować, aby zaoszczędzić sobie trochę wspinaczki, ale do rzeczy:
Profil
trasy
|
Kilometry na liczniku |
Dystans |
Opis |
Foto/mapa |
|
0 km |
0 km
|
Hala Szrenicka.
Ruszamy w górę czerwonym
szlakiem. Powyżej schroniska obowiązuje zakaz jazdy na rowerze
dlatego idziemy na piechotkę. W oddali mijamy schronisko na Szrenicy
po lewej i kilometr dalej turystyczne przejście graniczne po prawej. |
|
|
3,6 |
3,6 |
Skrzyżowanie z żółtym szlakiem.
My kierujemy się dalej czerwonym
w kierunku Śnieżnych Kotłów. Jeśli ktoś widział już Kotły, można
skręcić w prawo i szlakiem żółtym dotrzeć do asfaltowej drogi
wiodącej od Labskiej Boudy |
Foto:1 |
|
5,3 |
1,7 |
Śnieżne Kotły.
Po godzinie (od Hali) na przemian spaceru i dyskretnego
pedałowania docieramy do Kotłów skąd dość nieprzyjemnym kamiennym
szlakiem (Końska Ścieżka - żółty)
schodzimy w dół i po 2 km docieramy do postkomunistycznej budowli
zwanej Labsak Bouda. |
Mapa
Foto:
2
3 |
|
7,3 |
2,0 |
Labska Bouda.
Poniżej hotelu znajduje się „Labski vodopad”, który prezentuje się
dość okazale gdy nie jest zbyt sucho. Przy hotelu jest bufet gdzie
wreszcie można napić się czeskiego piwa. Dalsza trasa wiedzie
asfaltową drogą dojazdową. Jedziemy najpierw pod górę ok. 2-3 km, a
potem uśmiech na twarzy, gaz do dechy i zjeżdżamy w dół współczując
tym, którzy jadą w przeciwnym kierunku . Droga jest na ogół dobra i
na liczniku często pojawia się 60km/h. Droga jest zamknięta dla
ruchu kołowego z wyjątkiem autobusów, które wwożą leniwych turystów
aż do Vrbatowej Boudy. |
Foto:
4
5
6
7
8
9
|
|
15,7 |
8,4 |
Horni Misecky
Zwalniamy na moment, a za terenem zabudowanym dodajemy gazu i
ciśniemy dalej w dół. Z wąskiej drogi dojazdowej robi się droga
publiczna więc trzeba uważać na samochody, zwłaszcza przy
wyprzedzaniu:). |
|
|
21,5 |
5,8 |
Hotel Skala.
Budynek znajduje się po prawej stronie za rzeczką. Przejeżdżamy
mostek i .... jak zjechaliśmy to musimy wjechać. Zaczynamy
wspinaczkę na przełęcz Dvoracky. 5 km pod górę asfaltową ścieżką
(szlak początkowo żółty, a potem
zielony). Na przełęczy
rozwidlenie szlaków pieszych i rowerowych, my skręcamy w prawo i po
około 0,5 km docieramy do Chaty Dvoracky (ostatnie metry z buta).
Zasłużyliśmy na duże pivo i konkretny obiad. |
Mapa
Foto-sat
Foto:
10
11
12 |
|
26,8 |
5,3 |
Chata Dvoracky.
Tutaj dylemat: z niewiadomych przyczyn nie można zjeść na tarasie, a
przypiąć rower jakoś głupio bo nikt tego tutaj nie robi. Po
odpoczynku ruszmy w dalszą drogę. Tutaj trzeba uważać, żeby nie
popełnić fatalnego błędu i nie zjechać do miejscowości Rokitnice
tracąc przy tym zdobytą z takim wysiłkiem wysokość. Właściwa droga
prowadzi szlakiem zielonym. Niestety pomyłki zdarzają się więc
dalszy opis dotyczy wersji hardcorowej. Zjeżdżamy ostro w dół
szlakiem żółtym. Asfalt jest
kiepskiej jakości, momentami prawie go nie ma. Jest bardzo stromo i
bez doświadczenia i dobrych hamulców lepiej nie szaleć. |
Mapa
Foto-sat
Foto:
13
14
15 |
|
30,5 |
3,7 |
Rokitnice.
Jesteśmy na głównej ulicy, mijamy pocztę po prawej i chwilę potem na
skrzyżowaniu skręcamy w prawo, objeżdżając dookoła budynek
Informacji Turystycznej Parku Narodowego. Przed nami kolejna premia
górska. Znajdujemy zielony
szlak i nim kierujemy się wśród łąk na przełęcz. Jeśli po prawej
dostrzeżemy małą kapliczkę stojącą samotnie na łące to znaczy, że
popełniliśmy błąd – należy się wrócić. Jeżeli natomiast ujrzymy z
prawej strony, wysoko w górze chatę
Dvoracky,
w której przed chwilą jedliśmy obiad to będzie oznaczało, że
jesteśmy na właściwej drodze. |
Mapa
Foto-sat
Foto:
16 |
|
34,0 |
3,5 |
Studenov.
W dole po lewej mijamy kilka domków tworzących Studenov i dojeżdżamy
do skrzyżowania szlaków na przełęczy. Możn a przyjechać tutaj
znacznie wcześniej i znacznie mniej zmęczonym gdyby tylko nie
zjeżdżać do Rokitnic (szlak dochodzący z prawej strony prowadzi
prosto od Chaty Dvoracky) Ze skrzyżowania zjeżdżamy w dół (znaki
żóte i cyklotrasa nr 7) prosto
do Ryzoviste i dalej do Harrachova. |
Mapa
Foto-Sat |
|
37,8 |
3,8 |
Harrachov-centrum.
Przejeżdżamy przez Centrum i docieramy do głównej drogi. Skręcamy w
prawo i po 4 km jesteśmy na granicy w Jakuszycach. |
Mapa |
|
41,2 |
3,4 |
Jakuszyce
- granica. W weekendy ruch nie jest duży, a w tygodniu
TIR-y nie mają z nami szans. Droga wiedzie w dół i można sobie
pozwolić na nieco szybszą jazdę. Aby dojechać do Kamieńczyka
skręcamy w prawo w wąską drogę asfaltową, którą wiedzie trasa
rowerowa nr 3. |
|
|
49,3 |
8,1 |
Kamieńczyk.
Jeśli nocujemy w schronisku to nie pozostaje nam nic innego jak
zadzwonić na górę po transport – po tylu kilometrach wjazd, czy
wejście na Halę byłyby prawdziwym wyczynem. |
Mapa |
[strona
główna] [strona
rowerowa]
|