Chata
Dvoracky była już na naszym celowniku i pewnie będzie jeszcze nie
raz. Tym razem przyjedziemy z przeciwnego kierunku, od Harrachova.
Startujemy z Jakuszyc, ale równie dobrze można wyruszyć z naszego
schroniska nieznacznie modyfikując trasę - wystarczy prześledzić
zdjęcia satelitarne na googlemaps (link poniżej).
Zdecydowaną
większość czasu spędzimy po czeskiej stronie Karkonoszy, a to
oznacza, że technicznie trasa będzie łatwa - nasi południowi sąsiedzi
większość szlaków MTB mają wyasfaltowane bądź
utwardzone.
Pomimo tego, że będziemy mieli do czynienia głównie z oficjalnymi
szlakami, w niektórych miejscach mogą się pojawić drobne problemy
nawigacyjne. Oznakowanie tras w terenie jest delikatnie pisząc
dość chaotyczne, co w ogóle nie przystaje do czechów - narodu, który
w herbie powinien mieć dwa kółka zamiast lwa i orła.
Asfalty
wcale nie oznaczają, że można w tę drogę wyruszyć na trekingu, a
tym bardziej rowerze szosowym. Będzie sporo podjazdów i stromych
zjazdów - najniżej położone miejsce to centrum Harrachova (700 m
npm), a meta w Chacie Dvoracky została zlokalizowana na 1102 m npm. Z uwagi na te podjazdy trochę potu trzeba będzie wycisnąć
z siebie. Z drugiej strony nikt nie obiecuje, że będzie łatwo i
przyjemnie. Nie po to chyba jeździ się w góry żeby było płasko.
Poza tym bez odrobiny potu Koziołek
smakuje tak, jak zwyczajny sikacz.
[
mapka z
profilem ] [ googlemaps
] [fotogaleria]
|
Opis |
|
Jakuszyce -
Harrachov - Studenov
Startujemy
spod centrum narciarstwa biegowego. Jedziemy chwilę w kierunku
granicy i zaraz skręcamy w prawo na szlak rowerowy nr 2. Na skrzyżowaniu
zjeżdżamy z asfaltu w lewo na drogę bitą (cały czas szlak nr
2). Przekraczamy granicę turystycznym przejściem i po chwili dojeżdżamy
do miejscowości Mityny, która stanowi dzielnicę Harrachova. Przejeżdżamy
tunelem pod torami kolejowymi i skręcamy lewo za znakami szlaku
zielonego. Asfaltem w dół dojeżdżamy do drogi E-65. Tutaj na
liczniku powinna pokazać się cyferka około 8-9 km. Niestety najdłuższy
zjazd na tej trasie już za nami. Dalej do centrum jedziemy,
dwukrotnie przecinając E-65, tak jak na poniższym zdjęciu
satelitarnym:

Cetrum
Harrachova to właściwie jedna ulica, przy której oprócz sklepików
i straganów usytuowane są dwie ważne dla nas instytucje:
informacja turystyczna z dobrymi mapami oraz dwa
bankomaty.
Jadąc
główną ulicą dojeżdżamy do dworca autobusowego. Tutaj prosto
przez mostek w kierunku "Ryżowiska". Po prawej mijamy
trasy narciarskie na Crtovej Horze i zaraz za Sporthotelem skręcamy
na prawo w wąską asfaltową dróżkę, którą poprowadzono szlak
rowerowy nr 7.
Przed
nami pierwszy konkretny podjazd. Na dystansie niecałych 2km
przyjdzie nam pokonać 179 m przewyższenia. Momentami nachylenie
jest na tyle spore, że brakuje miękkich przełożeń, a przednie
koło zaczyna tracić kontakt z podłożem. Prawdopodobnie
najszybciej i najprościej byłoby zsiąść z roweru i uderzyć z
buta, ale nie po to przyjechaliśmy tutaj na rowerze żeby go pchać:)
|
|
Studenov
-
Chata Dvoracky
Na górze wyciskamy pot z koszulki i jedziemy w lewo szlakiem
nr 4, którym docieramy do rozdroża "Rucicky". Stąd
dalej na wprost, niestety cały czas pod górę (szlak 1A).
Przecinamy trasy narciarskie i wyciągi startujące z Rokitnicy.
Jesteśmy na wysokości ponad 1000 m npm o czym świadczy
rozległa panorama na pogórze.
Po dokładnie 20
km od startu przed oczami wyrasta nam Chata Dvoracky. Restauracja być
może nie zachwyca atmosferą ani wyglądem. Za to widoki z tarasu,
zwłaszcza oglądane przez pryzmat kufla wypełnionego zimnym
Velkopopovickim Kozlem prosto z beczki, są warte wylanego
potu.
|
|
Chata Dvoracky - Krakonosova Snidane (rozdroże)
Wracamy
tą samą drogą do rozdroża Rucicky (tym razem z górki). Stąd na
prawo w drogę asfaltową i po krótkim ale stromym zjeździe
docieramy do rozwidlenia. Tutaj można skręcić w lewo i szlakiem
1A zjechać do Harrachova, a dalej do granicy w Jakuszycach. My
wybieramy wersję trudniejszą i dłuższą skręcając pod górę w
prawą odnogę oznakowaną numerkiem 2B. Stąd do rozdroża "Krakonosova Snidane" jest
ponad 5km na przemian pod górę i z góry. |
|
Krakonosova Snidane - Jakuszyce
Ostatni etap
wiedzie szlakiem nr 2, który trawersuje zbocza głównego grzbietu
Karkonoszy na wysokości około 1000 m npm, na którą najpierw
trzeba się wspiąć (2km, 67m przewyższenia). Za rozdrożem pod
Voseckimi Boudami jest jeszcze kilka podjazdów ale generalnie
tracimy wysokość więc w niektórych miejscach można mocniej
przycisnąć pedał gazu. Droga jest w dobrym stanie a nieliczne
dziury są dobrze oznakowane białą farbą. Szlak
nr 2 przecina drogę E-65 niecały kilometr przed granicą w
Jakuszycach. Stąd już tylko rzut beretem do mety.
|
|
[strona
główna] [strona
rowerowa]
|
|