Tym
razem celem będzie poniemiecka zapora w Pilchowicach. Zaczynając
trasę w Szklarskiej Porębie do tych 36 km należałoby doliczyć
dodatkowe przynajmniej 40 i wtedy nie będzie już tak łatwo i
przyjemnie. Można również zmodyfikować trasę tak, aby nie wracać
do Jeleniej G. ale z
Pilchowic zacząć odwrót w kierunku Szklarskiej.
W
wersji dla niedzielnych rowerzystów, którą opisaliśmy niżej, startujemy
z Jeleniej Góry. Przyjeżdżając z rowerem na dachu, auto najlepiej zostawić pod hipermarketem
Carfour, bo tam właśnie będzie nasza meta.
Do
Pilchowic trasa wiedzie malowniczą Doliną Bobru stanowiącą park
krajobrazowy. Prawie przez cały czas będziemy jechać wzdłuż rzeki, raz prawym a raz jej lewym
brzegiem. Niech nas
nie zmyli określenie "dolina". Nie będzie płasko ale też
nie ma co się martwić na zapas bo nie będzie jakiejś nadzwyczajnej wspinaczki. Nagrodą za trudy jak zwykle będą
rewelacyjne widoki na góry, rzekę i jezioro.
Trasa
cały czas wiedzie oznakowanymi szlakami rowerowymi więc zgubić się
raczej będzie trudno, choć w paru miejscach jest to niewykluczone.
Polecane mapy rowerowe to dwa produkty wydawnictwa kartograficznego
"Plan", a mianowicie: "Kotlina jeleniogórska..."
i "Dolina Bobru" (na tej drugiej w wydaniu z 2002 r.
nie są naniesione wszystkie interesujące nas szlaki).
Aha,
nie zapomnijcie wziąć ze sobą do plecaka piwo, bo nad zalewem,
przynajmniej poza sezonem, o kupnie jakiegokolwiek napoju można
zapomnieć.
[
mapka
] [ schemat
] [fotogaleria]