Pogoda cały czas płatała figle. Już tydzień przed planowanym terminem imprezy ociepliło się, a śniegu zaczęło ubywać w oczach. Niedaleko, w czeskiej Pradze, zanotowano rekordową temperaturę +16 C - od dziesięcioleci nie było tak ciepło w lutym. Jednak nie temperatura była zmartwieniem organizatorów, bowiem mimo roztopów warunki śniegowe nie były najgorsze. Problem miał na imię „Emma” – huragan, który wiał przez weekend w całej Polsce, a najbardziej w Karkonoszach. Prędkość wiatru na Śnieżce przekroczyła 200 km/h. 
Na Hali Szrenickiej aż tak źle nie było. 

Sobota zaczęła się od deszczu, potem zagrzmiało, błysnęło zaczęło wiać najpierw z górki potem pod górę i w końcu z wichury zrobił się konkretny huragan, a deszcz zamienił się w śnieg. W każdym razie wyciąg krzesełkowy na Szrenicę stał przez dwa dni i oprócz gości schroniska oraz kilku hardcorowych turystów, którzy weszli na piechotę, nikt inny nie pojawił się na Hali.

Organizatorzy rozpakowali deski i .... . Myślicie, że można było siedzieć dwa dni w schronisku, pić piwko i patrzeć na te cudeńka, które jeszcze pachniały nowością i nigdy nie widziały śniegu? Małysz tego dnia poddał się bez walki – my tak łatwo nie dajemy za wygraną. Jak tylko okazało się, że można odpalić orczyk ruszyliśmy do boju i nawet udało się trochę poskakać.

Przez dwa dni przetestowaliśmy większość z trzydziestu kilku modeli, które były do dyspozycji. Hasło brzmiało: „no limits”, co oznaczało że każdy mógł jeździć, na czym chciał i ile chciał – rekordziści zdołali rozdziewiczyć nawet po dziesięć deseczek!  

Mając na uwadze pogodę nie można było mówić o testowaniu w dosłownym tego słowa znaczeniu. Było nas niewielu (tylko ci, co dotarli do nas jeszcze w piątek) i nie zdołaliśmy wypróbować wszystkich desek. Niemniej jednak pewne generalne wnioski nasuwają się same.

W następnym sezonie będziemy jeździć na jeszcze lżejszym i jeszcze szybszym sprzęcie. Odczują to zwłaszcza snowboarderzy, którzy przesiądą się z blatów wyprodukowanych przed kilkoma laty. Topowej deski na sezon 2008/2009 po prostu nie czuć pod stopami. Mmimo usilnych starań nie udało się uszkodzić żadnego egzemplarza. Można więc z czystym sumieniem założyć, że to „odchudzenie”  nie odbyło się kosztem wytrzymałości sprzętu.

Jeśli chodzi o deski nie odnotowaliśmy jakichś super hiper nowinek technicznych. No może poza jednym wyjątkiem.  Head wyposażył jedną ze swoich desek w układ z mikrochipem wzmacniający energię pochłanianą z drgań. Trik polega na tym, że jadąc lajtowo  deska zachowuje się naturalnie, natomiast przy większej prędkości powstają wibracje, a tym samym  generowana jest energia, pochłaniana przez specjalną warstwę włókien, odpowiedzialnych za sztywność deski. System ten od wielu lat stosowany jest w  narciarstwie. Ile w tym praktyki, a ile marketingu? W każdym razie na pierwszy rzut oka Head Intelligence ani był gorszy, ani lepszy  od pozostałych desek, z tej samej półki lecz bez okablowania. Gwoli sprawiedliwości trzeba jednak zaznaczyć, że warunki nie były odpowiednie aby to rozwiązanie sumiennie ocenić.

Osobny paragraf należałoby poświęcić wiązaniom. W porównaniu do propozycji sprzed roku wyraźnie widać, że położono nacisk na wygodę. Praktycznie wszystkie dostępne wiązania reklamowane są jako „toolfree”. Tak do końca nie jest to prawdą, bowiem w większości przypadków aby wyregulować piętę trzeba wyciągnąć śrubokręt żeby trochę popuścić śruby. Całe szczęście, że w tym miejscu poczyniono wyjątek – jeśli kiedykolwiek mieliście do czynienia z piętami na zatrzaski powinniście wiedzieć o czym mowa. 

Wszystkie wiązania natomiast miały  regulowane paski bez konieczności odkręcania jakichkolwiek śrubek i przycinania za długich pasków jak to miało miejsce w niektórych poprzednich modelach, nawet tych z górnej póły. Ciekawy patent proponuje Rome. W zależności od modelu wiązania, górny pasek lub obydwa, po rozpięciu same odchylają się na boki pozostawiając wolną bazę. Patent ten docenią zwłaszcza snowboardziści, zapinający tylną nogę w czasie jazdy na orczyku. Sprężystość pasków można oczywiście dopasować do indywidualnych potrzeb.

W poprzednich modelach często zdarzało się, że przednie paski w pozycji „capstrap”, czyli zakładane na czubek buta nie do każdego kapcia pasowały. Problem ten rozwiązano poprzez miękkie, elastycznie padsy, skonstruowane w oparciu o materiały na bazie silikonu.

Grafika to rzecz gustu, a o gustach podobno się nie dyskutuje. Sprzęt na przyszły sezon to w niektórych wypadkach małe dzieła sztuki, nie można więc tak po prostu przejść obojętnie i przemilczeć temat. Niestety z powodu pogody te kilka zdjęć, które zamieściliśmy zostało zrobionych przy  marnym świetle lub w pomieszczeniu. Musicie, więc uwierzyć na słowo. 

Jeśli chodzi o grafę nie ma jakiegoś jednego wyraźnego trendu. W tym względzie panuje pełna dowolność od klasycznych, stonowanych kolorów i oszczędnego wzornictwa dla statecznych snowboarderów w średnim wieku, aż do wyjechanej na maksa awangardy dla małolatów i mniej statecznych Panów w słusznym wieku. 

Słowo grafika nie odnosi się tylko do desek. Już od pewnego czasu wiązania i deski kolorystycznie tworzą jedną, harmonijną całość. W przyszłym sezonie ta tendencja będzie szczególnie wyraźnie widoczna. Jeśli sprawicie sobie nową deskę i zostawicie stare jednokolorowe wiązania to zapomnijcie o jakimkolwiek lansie na stoku.

To by było na tyle jeśli chodzi o uwagi zasłyszane w kuluarach. Niestety było nas, testujących zbyt mało, a pogoda zbyt kiepska żeby mieć podstawy do napisania w pełni bezstronnej recenzji. Mimo wszystko na koniec damy Wam dobrą radę: zacznijcie oszczędzać kasę. Nowy sprzęt być może dzisiaj nie jest tani, ale już jutro z pewnością będzie można wyhaczyć jakąś okazję. Trzymajcie więc rękę na pulsie!

Organizatorem imprezy był internetowy sklep snowboardowy - Snowsport.pl, który dzielnie wspomagali przedstawiciele Rome. Miejmy nadzieję, że nie odstraszyła ich pogoda i w przyszłym sezonie znowu będziemy mieli szansę wypróbować sprzęt z katalogu na 2009/2010.

[ GALERIA FOTO ]

Do dyspozycji mieliśmy 30 desek, nie licząc tych przywiezionych przez chłopaków z Rome-y.

Deska 

Wiązania

Przeznaczenie

Head Intelligence I.CT

Drake Mentor

Freeride

Head Intelligence I.CT

Head PX5

Freeride

Head Matrix

Head PX5

All montain

Head Transit I.

Drake DTM

Freestyle

Santa Cruz Duo Platinum

Beatdown L/XL

Freeride

Santa Cruz TT Gian Simmen PRO

Team L/Xl

Freestyle

Santa Cruz Iouri “I-POD” PRO

Ipod PRO L/XL

Freestyle

Santa Cruz Fusion XX Anniversary

Allstar L/XL

Freestyle

Santa Cruz  Suave Eyes  - WOMEN

Sueve S/M

All montain

Screw Boards Skull

Drake DTM - L

All montain

Screw Boards Splash

Drake DTM - L

All montain

Raven Flair  - WOMEN

Drake Fifty -M

All montain

Raven Wraith W

Drake DTM -XL

All montain

Raven Scull

Drake DTM - L

All montain

Raven Roaning Bear

Drake DTM - L

All montain

Nitro Pantera LX

Raiden Zero -M

Freeride

Nitro  Wiig PRO Series

Raiden Blackhawk -M

All montain

Nitro Janna Meyen  - WOMEN

Raiden Lynx -S/M

Freestyle

Nitro Prolight

Raiden Phantom -L

Freeride

Nitro Misfit

Raiden Machine -M

All montain

44 Snowboards Logo

Skip POP

Freestyle

44 Snowboards Roots

Skip POP

All montain

44 Snowboards Our Square

Skip POP

Freeride

Ride Antic

EX - L

Freeride

Ride Antic wide

RX - L

Freeride

Ride Prophet

RX - L

All montain

Ride Concept tms

Spi -XL

Freeride

Ride Dh

Delta

Freestyle

Ride Solace   - WOMEN

Vxn

All montain

Ride Promise  - WOMEN

Sigma

All montain

 


strona główna