strona główna
Wyślij @
e-mail
Sprawdź aktualną pogodę w Karkonoszach oraz prognozę na najbliższe dni
pogoda
Webkamera - zobacz co się u nas aktualnie dzieje
kamery
-:) -:) -:) -:)
humor

KONTAKT - adres, telefony, nr konta bankowego itp. - wszystko co potrzebujesz wiedzieć jeśli się do nas wybierasz.




  • 27 kwietnia - w Karkonoszach można było jeszcze pojeździć na nartach tylko w Hornich Miseckach po czeskiej stronie no i oczywiście na Hali Szrenickiej. Oprócz Kasprowego nasz orczyk to chyba w tej chwili jedyny czynny wyciąg narciarski w Polsce. Na Hali leży jeszcze od 0 do 1m śniegu. Właściwie cała południowa storna jest jeszcze nienaruszona i skutecznie  opiera się temperaturze. 
    W nocy był mróz i do południa warunki niczym nie ustępowały tym w zimie. Za to słońce owszem.  Był to jeden z lepszych dni w tym mijającym sezonie. Miło było pojeździć bez czapek i kurtek. Przygotowaliśmy dla Was kilka zdjęć z dzisiejszego dnia [fotogaleria], tak dla przypomnienia jak wygląda śnieg.

    Do końca tygodnia zapowiadane jest słońce. Niestety trudno dzisiaj z całą pewnością orzec czy jazda w majowy weekend będzie jeszcze możliwa. My ze swojej strony zrobimy wszystko żeby ci ostatni w tym roku narciarze i deskarze nie musieli podchodzić. W każdym razie damy znać, czy warto zabrać ze sobą sprzęt na długi łyk-end.

    Nasze kamery stanęły na 25 kwietnia z powodu burzy, która uszkodziła modem. Liczymy, że tepsa upora się z awarią jutro tj. w poniedziałek.

  • 14 kwietnia - niestety wiosny nie widać na horyzoncie - po dzisiejszym ociepleniu na najbliższe dni synoptycy zapowiadają nieciekawą pogodę. Będzie zimno, deszcz na dole, a na naszej wysokości ma sypnąć śniegiem. Trzymamy rękę na pulsie i na razie nie ściągamy orczyków.  Śniegu jest sporo - zresztą spójrzcie sami jak to wyglądało w ostatnią sobotę. Krótka relacja i galeria foto z zawodów narciarskich [tutaj]. Wkrótce postaramy się również zmontować jakiś filmik.

  • 09 kwietnia - wiosna w kalendarzu, a tymczasem Halę wciąż pokrywa kilkudziesięciocentymetrowa pierzyna, w tym 20 cm to śnieg z ostatnich dni. Na najbliższą sobotę zaplanowano na Hali, aż trzy imprezy narciarskie, w tym dwie pucharowe:)
       - Memoriał Egona Myśliwca,
       - Puchar Fisher-a,
       - Puchar KMS „Łabski”.

    Zawody mają otwarty charakter, co oznacza że każdy może w nich wziąć udział! Każdy w tym wypadku oznacza tych, którzy na własną rękę dostaną się na Halę, bowiem krzesełka na Szrenicę zostały już odesłane na zasłużoną rekonwalescencję po wyczerpującej zimie. My jeszcze się nie poddajemy i w ten weekend na pewno pokręcimy. Co dalej? Jeśli będą chętni do jazdy i będzie śnieg... – wszystko zależy od pogody i od tego co wybierzecie: narty/snowboard, wiosenną przejażdżkę rowerem, czy też siedzenie przed TV.

  • 31 marca - "w marcu jak w garncu"  tak właśnie było w ostatnią sobotę. Padający śnieg na zmianę z wyglądającym spoza chmur słońcem. W niedzielę pogoda ustabilizowała się i było tak, jak byśmy sobie życzyli o tej porze roku, czyli słoneczko i w miarę ciepło. 

    Sporo się działo na Hali w ten weekend. Pomimo wiatru, który jak zwykle unieruchomił górną sekcję wyciągu, na starcie slalomu o puchar Burmistrza Szklarskiej Poręby w sobotę zameldowała się dość liczna grupka narciarzy i snowboarderów. Zawody przebiegały  szybko i sprawnie. Tak szybko, że niektórzy przegapili start i na pocieszenie została im tylko kiełbaska z piwkiem, wliczone w cenę wpisowego w kwocie 10 pln. Zwycięzców nie będziemy wymieniali z imienia i nazwiska, bo byli nimi wszyscy, którym chciało się stanąć do rywalizacji. O ile nam wiadomo żaden z zawodników nie ucierpiał, co wcale nie znaczy że GOPR nie miał tego dnia nic do roboty. Wprost przeciwnie: wybite barki, skręcone kostki, rozcięte nogi ... jakaś epidemia opanowała Halę. Dobrze, że sezon ma się ku końcowi bo w jeleniogórskim szpitalu z pewnością  zabrakłoby gipsu.

    Jak zwykle mamy dla was następną porcję zdjątek [fotogaleria]. Wygląda na to, że chyba nie są to ostatnie zimowe zdjęcia tej wiosny bowiem od środy znowu temperatura na naszej wysokości prawdopodobnie spadnie poniżej 0.
     

  • 24 marca - święta i po świętach. Za sprawą zimowej aury przypominały one raczej Boże Narodzenie, a nie Wielkanoc. W ostatnim tygodniu spadło sporo śniegu i przez cały okres świąteczny cały czas sypało. W górach utrzymuje się wysokie zagrożenie lawinowe o czym niech świadczy chociażby lawina w Białym Jarze, której sprawcą i zarazem ofiarą okazał się snowboarder. Wypadek wydarzył się w tym samym miejscu i prawie w tym samym czasie, co najtragiczniejsza w skutkach lawina z 1968 r. (19 ofiar śmiertelnych).

    Kilka zdjęć z ostatnich dni [fotogaleria]

  • 19 marca - jaj podczas Świąt na Hali na pewno nie zabraknie, zwłaszcza tych święconych. Czekamy tylko na dobrą pogodę. Jak wynika z prognoz takiego słońca jak przed rokiem raczej nie należy oczekiwać, za to są duże szanse na puch – w piątek spodziewamy się znacznych opadów. Poza tym będzie mroźno, a wiatr nie powinien dokuczać. Taki zimowy scenariusz najprawdopodobniej potrwa do końca miesiąca. Pozostaje jednak pytanie, czy po świętach jeszcze ktokolwiek będzie chciał myśleć o snowboardzie i nartach – w końcu to już początek wiosny, przynajmniej tak wynika z kalendarza.

  • 15 marca - na Hali utrzymują się bardzo dobre warunki narciarskie. W skali 1  do 5 wczoraj można byłoby je określić na 4+. Do perfekcji brakowało tylko małego minusa w postaci ujemnej temperatury. W południe termometr w słońcu wskazywał +5 C ale nie miało to jakiegoś istotnego wpływu na pokrywę śnieżną, bowiem w ciągu ostatnich dni sporo śniegu dopadało.

    Na stoku rządziły wczoraj gwiazdy, za  którymi podążały krok w krok tłumy fotoreporterów. Wszystko to za sprawą tradycyjnego już "slalomu gwiazd", w którym biorą udział znane twarze mediów, jeszcze bardziej znane głosy z Radia i mniej znani "przyjaciele gwiazd". 
    Tym razem pogoda dopisała bezbłędnie. Nie dość, że po długiej przerwie wreszcie zaświeciło słońce, to na dodatek było bezwietrznie. Trzeba uczciwie przyznać, że podniósł się poziom techniczny oraz ilość zawodników. Nie udało się policzyć wszystkich ale na pierwszy rzut oka widać, że było ich chyba więcej niż kibiców i reporterów razem wziętych. Niestety nie dostaliśmy akredytacji i mamy dla Was tylko parę zdjęć zrobionych z daleka [fotogaleria].

  • 12 marca - im bliżej wiosny tym pogoda bardziej zmienna - w najbliższy weekend lekko powyżej zera, a w następnym tygodniu znowu trochę zimy.  Z prognoz wynika, że w Wielkanoc jeszcze pojeździmy na Hali. 

    Pod naszym dachem gościmy uczestników kolejnego turnusu obozu Radiowej "Trójki".  W dzień jeżdżą na nartach, a wieczorem trenują taniec pod czujnym okiem profesjonalistów. Jak im to wychodzi? Zobaczmy na krótkim klipie przedstawiającym finałowy konkurs z soboty 8 marca. Jeśli macie wolne łącze to warto  kliknąć pauzę i poczekać chwilę, aż załaduje się większa porcja materiału. 

  • 04  marca - „...wysoko w górach wiatr w porywach dochodzi do 200 km/h. Drzewa wyrywane są z korzeniami...” – mniej więcej coś takiego usłyszeliśmy w sobotę w TV od reporterki relacjonującej sytuację na żywo ze Szklarskiej Poręby. Rzeczywiście wiało ostro na Hali , ale żadnych drzew „...wyrwanych z korzeniami...” nie zauważyliśmy, a sporo było jazdy po lesie.

    W kalendarzu na miniony weekend mieliśmy zaplanowane testy sprzętu snowboardowego, których głównym organizatorem był snowsport.pl. Niestety z powodu silnego wiatru nie udało się zrealizować przedsięwzięcia zgodnie z zamiarami. Chociaż... „porażka” nie jest w tym miejscu adekwatnym słowem ...[czytaj dalej]

  • 16 lutego - dzisiaj było mroźno i słonecznie, jak przystało na prawdziwą zimę. Wrzuciliśmy parę fotek z poprzedniego weekendu - trochę wody, trochę dymu na horyzoncie i oczywiście dużo śniegu [fotogaleria].

  • 05 lutego - na czym będzie się jeździć w następnym sezonie? Możesz sam sprawdzić już w pierwszy marcowy weekend. Więcej informacji na temat testów sprzętu snowboardowego z kolekcji 2008/2009  tutaj.

    W galerii przybyło kilka nowych zdjęć z ostatnich weekendów stycznia, które przesłała Ania. Oprócz aktów przedstawiających kopulujące choinki i oszronione kamole, fotki przedstawiają  niecodzienne wykorzystanie akcesoriów narciarsko-snowboardowych. Okazuje się, że smycz snowboardowa, maska neoprenowa i kominiarka mogą się przydać nie tylko na śniegu i mrozie. Ponadto warto zwrócić uwagę jakimi metodami słowacki minister zdrowia zniechęca do "fajczenia" :) [fotogaleria]. 

  • 27 stycznia - warunki poprawiają się. Pada śnieg, a temperatura lekko poniżej 0. Z prognozy średnioterminowej wynika, że taka pogoda utrzyma się w ciągu następnego tygodnia. Wraca więc zima. Przewidywana jest temperatura poniżej zera i opady śniegu. W środku tygodnia można liczyć na dzień lub dwa ze słońcem.

    Retrospekcji ciąg dalszy, czyli 60 słonecznych fotek z okresu Świąt Bożego Narodzenia. Co można zobaczyć? W skrócie: rybka na tarasie, czarne koszule, napój gestorów turystycznych, pasterka z Uvexem w tle, koza na hali, subaru,  no i oczywiście dużo jedzenia, uśmiechów, śniegu i słońca [fotogaleria].

  • 16 stycznia - pogoda nas rozpieszcza. W ostatnią niedzielę nie brakowało słońca i śniegu -  “another perfect day” – jak zwykli mawiać starożytni Słowianie. Pstryknęliśmy dla Was kilka zdjęć z tego i poprzedniego dnia  – te same co zwykle choinki, ten sam śnieg, te same miejsca i sporo nowych twarzy, w tym kilka szczególnie fotogenicznych – oceńcie zresztą sami [fotogaleria]. Zdjęcia otrzymaliśmy od Ani, Pawła, Mirka, Szymona i jeszcze kilku osób, które w tym czasie przebywały na Hali.

    Pewien mąż stanu swego czasu powiedział "Prawdziwego mężczyznę poznać nie po tym jak zaczyna, ale jak kończy". Ta pospolita prawda zupełnie się nie sprawdza w snowboardzie. Nie wierzycie? Zobaczcie sami na kilkuminutowym filmie jak niektórzy radzą sobie w pierwszym dniu na desce.  Jeśli go jeszcze nie ma w okienku poniżej to pewnie wkrótce się pojawi - trochę cierpliwości. 
    Film już do oglądnięcia na YouTube poniżej, lub do ściągnięcia w formacie wmv z naszej strony tutaj




    Do końca stycznia pozostały dwa łykendy. Potem w schronisku będzie już tłoczno i niektórych prawdopodobnie możemy odesłać z kwitkiem. Póki co zapraszamy wszystkich – śniegu nie brakuje.

  • 07 stycznia - zacznijmy może trochę od końca - mamy parę zdjęć z Sylwestra [foto]. Te zrobione podczas świąt wrzucimy już niebawem.

  • 06 stycznia - za nami już prawie tydzień nowego roku. Impreza Sylwestrowa tym razem przebiegała nadzwyczaj spokojnie - nic się nie spaliło, nic nikomu nie zginęło, nikt nic sobie nie zrobił - jednym słowem szaleństwo w rozsądnym umiarze. 

Pierwszy dzień nowego roku przywitaliśmy oczywiście na deskach i nartach, zrzucając te wszystkie zbędne kilogramy po wielkim obżarstwie. Mówi się, że z powodu tłoku w okresie świąteczno-noworocznym  nie da się pojeździć. U nas jak najbardziej jest to możliwe. Nie ma czegoś takiego jak np. parę kilometrów na południe [foto]. Oczywiście jest to narciarstwo, czy snowboard w wydaniu typowo halowym i niewiele ma wspólnego z ośrodkami narciarskimi z prawdziwego zdarzenia. Niemniej jednak nawet na tych trasach wokół Szrenicy, czy Hali można się zmęczyć, a biorąc pod uwagę cenę oraz ilość ludzi 1km przejechany na nartach kosztuje pewnie najtaniej w okolicy.

  • 27 grudnia - święta i po świętach. Z czystym sumieniem możemy napisać, że w tym roku Święta były naprawdę białe i naprawdę słoneczne. Jak zawsze było dużo jedzenia, dużo jeżdżenia, dużo śmiechu i mało spania. Jakąś krótką fotorelację postaramy się wrzucić w przyszłym roku, czyli za parę dni. 

    Jeśli chodzi o aurę, to  w ciągu najbliższych dni nic się nie zmieni (a mówią, że pogoda jest jak rząd - zawsze do d...). W prognozie trzydniowej drugi tydzień z rzędu widnieje słoneczko, takie jak zamieszczone obok. Na Nowy Rok szykujcie natomiast sprzęt do jazdy w puchu - będzie sypał śnieg!

  • 24 grudnia - zgodnie z tym, co pisaliśmy wcześniej przez cały tydzień mieliśmy tutaj konkretną lampę jaka zdarza się tylko w marcu albo i nawet w kwietniu. Pomimo temperatury powyżej zera, śniegu nie ubyło, zresztą możecie sami to sprawdzić porównując jeszcze ciepłe fotki z przedświątecznego weekendu [galeria] z tymi sprzed tygodnia. Na trasach pustki, co świadczy że większość wybrała lepienie pierogów albo narty po czeskiej stronie.
    Według najnowszych prognoz jutro i pojutrze również powinno pokazać się słońce.

  • 17 grudnia - wczorajszy dzień był pierwszym pogodnym od wielu dni. Chmury zatrzymały się na granicy lasu, a wyżej przez cały dzień świeciło słońce. Trudno w to było uwierzyć kilkaset metrów niżej, w Szklarskiej Porębie, a co dopiero na nizinach. Przez ostatni tydzień przybyło śniegu i aktualnie jest go wystarczająca ilość żeby pojeździć bez obawy o sprzęt. Zresztą, żadne opisy nie powiedzą tyle co zdjęcia - spójrzcie sami co straciliście spędzając niedzielę w mieście [fotogaleria] i krótkim pięciominutowym klipie poniżej [YouTube].  Jeśli wierzyć prognozom pogody słońce ma być przez cały tydzień . Niestety może wystąpić inwersja, co oznacza plusową temperaturę, nawet pomimo wysokości. Noce będą jednak zimne, a śniegu na Hali jest na tyle dużo, że samo słońce mu nie zaszkodzi. 
    Do zobaczenia w święta i nie zapomnijcie zabrać ze sobą sprzęt narciarski, a przede wszystkim krem do opalania. 



  • 03 grudnia - sezon zimowy 2007/2008 rozpoczęty na pół gwizdka. Po odbiorze technicznym przyszedł czas na przetestowanie wyciągu przez użytkowników. W sobotę przed południem padał deszcz, wiało i na dodatek z powodu mgły widoczność była minimalna. Pomimo tego, że w andrzejkowy weekend nie narzekaliśmy na brak gości, na jazdę zdecydowała się zaledwie garstka ludzi z żelaza - albo raczej biorąc pod uwagę warunki - ze stali nierdzewnej:). No cóż, w końcu dla większości był to pierwszy kontakt ze śniegiem od ubiegłej zimy, a dla niektórych nawet pierwszy w życiu kontakt z deską. Poza tym od dawna wiadomo, że  "białe szaleństwo" to choroba i to w dodatku nieuleczalna. Zdjęć nie wrzucamy na serwer, bo każde wyglądałoby tak jak te zamieszczone obok. 


  • 19 listopada  - zgodnie z wcześniejszymi prognozami sypało, sypało i nasypało. Nawet najstarsi górale nie pamiętają żeby na Hali było tyle śniegu w listopadzie. W miniony weekend większość małych i dużych stacji narciarskich w Karkonoszach była czynna, z całodziennymi biletami na wyciągi w promocyjnej cenie od 30 pln lub nawet w mniejszych miejscowościach za darmo. Mowa oczywiście o czeskiej stronie Karkonoszy. Po naszej też było za darmo i tez trasy były doskonale przygotowane.... ale do freeridu i skitouringu. Nie trzeba było wcale zjeżdżać z Lolobrygidy, czy Śnieżynki, żeby znaleźć puch po kolana. Oby więcej takich dni jak te na zdjęciach przesłanych przez Szymona [fotogaleria] i filmik z wieczornego zjazdu na [YouTube].



  • 07 listopada - pogodowych wieści ciąg dalszy. Meteorolodzy twierdzą, że mrozy i obfite opady śniegu nadejdą dopiero w grudniu. W styczniu możemy spodziewać się odwilży, a w lutym deszczu. Oczywiście takie przewidywania to typowe wróżbiarstwo. Jeśli 3-dniowa prognoza sprawdza się w zaledwie 60-ciu procentach, to rzeczywistość za 3-miesiące powinna okazać się całkowicie przeciwna niż prognoza:). W każdym razie tego newsa nie będziemy kasowali i zweryfikujemy go w lutym.

    Tymczasem na Hali znowu biało. Śnieg pada i będzie padał, przynajmniej przez najbliższy tydzień i to nie jest żadne wróżenie z fusów tylko realna, najprawdziwsza prognoza meteorologiczna. Nic dziwnego, że sąsiedzi zza miedzy na Czarnej Górze (Janskie Laznie) planują w najbliższy weekend uruchomienie jednego wyciągu . My, po polskiej stronie Karkonoszy, niestety jeszcze będziemy musieli poczekać.

  • 30 października - pierwszy mały atak zimy mamy już za sobą. Przez kilka dni na Hali było biało, ale dzisiaj wszystko jest już w normie. Ten mały falstart dobrze wróży po ubiegłorocznym prawdziwym poślizgu, kiedy sezon zimowy na dobre rozpoczął się dopiero w połowie stycznia. Nie liczymy na "zimę stulecia" o której piszą w brukowcach, mamy jednak nadzieję, że nasi goście odczują okres świąteczno-noworoczny nie tylko w żołądkach ale i w nogach.  Do tego czasu zostało jeszcze niecałe dwa miesiące, warto jednak pomału zacząć odkurzać sprzęt i uważnie obserwować nasze webkamery. 

  • 24 września - w niedzielę postanowiliśmy sprawdzić, czy jesień dotarła już w góry. Nie jest tak źle – świerkowe igły wciąż są na drzewach i w dodatku całkiem zielone ;), uchowały się również pojedyncze jagody, a pogoda jak marzenie – jednym słowem babie lato.

    Być może to był ostatni taki piękny łykend w tym sezonie i może właśnie dlatego wszyscy sobie przypomnieli, że rowery górskie służą do jeżdżenia w górach, a nie po mieście. W Jakuszycach trudno było zaparkować auto, a na trasach rowerowych wcale nie było luźniej.

    W zamierzeniu miał to być wypad z cyklu „lajtowych”, czyli krótko i mało ambitnie. Z tego powodu zamiast opisu kolejnej trasy, wykresów, planów i mapek, tym razem przygotowaliśmy dla Was jedynie kilka zdjęć.

    Nie myślcie, że opanowało nas jesienne lenistwo? Nic z tych rzeczy. Z uwagi na dzieci, dla których było to pierwsze w życiu górskie rowerowanie, przejechaliśmy tylko 18 km.  Na taki chrzest bojowy najlepiej nadają się trasy 9 i 13 w kierunku Mokrej Przełęczy (początek w okolicach stacji benzynowej w Jakuszycach). Po drodze nie ma jakichś ambitnych podjazdów, czy karkołomnych zjazdów. W wielu miejscach można zjechać w kierunku szlaku ER-2 poprowadzonego wygodną drogą wzdłuż rzeki Izery. W ten sposób zataczamy kółko o obwodzie od kilkunastu do dwudziestuparu km, zahaczając po drodze o schroniska: Chatka Górzystów i Orle. W tych przybytkach zatrzymywaliśmy się jedynie w celu uzupełnienia płynu chłodzącego, natomiast po główne danie udaliśmy się samochodem do graciarni „U Bazyla” w Piechowicach. Na pierwszy ogień poszły słynne już mega wypasione sałatki w rozmiarze XXL.

  • 20 sierpnia - wegetacja w górach jest nieźle do tyłu w porównaniu do tego co dzieje się na nizinach. Wokół jeszcze sporo jagód, borówek i kwiatów w rozkwicie. Na Hali zielony kolor aż kłuje w oczy. Na szlakach mnóstwo ludzi, momentami trudno było wyprzedzić maruderów. Żeby zobaczyć wodospad Kamieńczyk trzeba było odstać swoje w długiej kolejce. To wszystko w fotogalerii z 15-go sierpnia. 
    Co nowego w schronisku? Oprócz nowego piwa z lokalnego browaru, jak zwykle latem małe remonty. Od łazienki w apartamencie po bufet na tarasie, który w tym sezonie zimowym chyba w końcu ruszy pełną parą, tak samo jak nowy ratrak i orczyki na wyciągu. Tym na razie nie ma co sobie zaprzątać głowy - do zimy jeszcze daleko. 

  • 21 czerwca - jutro pierwszy dzień lata - kalendarzowego ma się rozumieć, bo tak na prawdę sezon letni już od jakiegoś czasu trwa na dobre. Niech o tym świadczy chociażby te kilka zdjęć zrobionych na początku czerwca podczas kolejnej wycieczki rowerowej ==>

POŁOŻENIE - lokalizacja, mapa itp.

HISTORIA - krótka historia, turystyki na Hali Szrenickiej, archiwalne zdjęcia schroniska

OFERTA - cennik noclegów, wyżywienia, karnetów na wyciąg itp. przewodnik po okolicy

GALERIA - fotografie zrobione przez naszych gości na Hali

 

Copyrights Hala Szrenicka 2002