Goofy albo nie goofy? Oto jest pytanie.

       Na to pytanie niestety musi sobie odpowiedzieć każdy początkujący adept snowboardu. Mówiąc językiem lamerów (określanych często lajkonikami albo krócej laikami) chodzi o to, którą nogę przypiąć do którego wiązania. Tak jak w życiu codziennym spotykamy ludzi lewo i praworęcznych, tak w snowboardzie są goofy (prawa noga w przednim wiązaniu) oraz regulars (lewa noga z przodu). To, czy ktoś należy do jednej, czy do drugiej grupy zależy od indywidualnych predyspozycji. W praktyce istnieje kilka, można by rzec, banalnych sposobów aby się o tym przekonać. Wystarczy na przykład pójść na ślizgawkę i sprawdzić, z którą nogą jako wiodącą jest nam wygodniej ślizgać się albo zaobserwować, w jaki sposób zakładamy nogę na nogę, z której strony siadamy na rower, czy też którą nogą zaczynamy wchodzenie po schodach itp.

W 99% przypadków te proste domowe metody zdają egzamin na piątkę. Pozostaje jednak 1% niezdecydowanych osobników, którzy nie mają zielonego pojęcia jak im wygodniej ślizgać się, zakładają raz prawą nogę na lewą, a potem odwrotnie, wsiadają na rower za każdym razem z innej strony oraz rozpoczynają wchodzenie po schodach za każdym razem od innej stopy. W odniesieniu do tych egzemplarzy,  wykazujących szczególną odporność na tradycyjne metody, trzeba  zastosować inną technikę - łagodnie określając - niekonwencjonalną. Najlepszym miejscem do przeprowadzania eksperymentów w tym zakresie jest Hala Szrenicka.

 1.      Test narciarski

  • Sprzęt: jedna deska z twardymi wiązaniami ustawionymi na regular, a druga z ustawieniem goofy (kąty maksymalnie ostre), twarde buty, kijki narciarskie.

  •  Miejsce: stara skocznia narciarska przy drodze łączącej Halę z nartostradą Lolobrygida

  •  Koszty: 0 Pln

Opis: Niniejszy eksperyment jest najtańszy, ale niestety najbardziej inwazyjny dla przyszłego snowboardzisty. Delikwenta należy przyodziać w twarde buty. Każdy but wpinamy w tylne wiązania dwóch różnych desek.  Ustawiamy gościa na progu starej skoczni narciarskiej odmawiamy za niego trzy zdrowaśki, po czym gość odpycha się kijkami i rozpoczyna zjazd. W tym samym czasie powiadamiamy ekipę GOPR (najbliższy punkt znajduje się w schronisku). Następnie odwiedzamy pacjenta w szpitalu. Wynik testu będzie zależał od decyzji lekarza dyżurnego:

a.       lewa noga w gipsie - regular

b.      prawa noga w gipsie - goofy

c.       obie nogi w gipsie - test powtórzyć w następnym sezonie

Uwagi: Należy poinstruować testowanego, żeby w szpitalu nie ujawniał szczegółów zdarzenia. Niestety tego rodzaju wyczyny nie są objęte zwyczajnym ubezpieczeniem. Aby otrzymać kasę za wypadek podczas wykonywania triku Air 540 Indy na dwóch twardych zestawach jednocześnie,  należy mieć wykupione ubezpieczenie od skutków uprawiania sportów ekstremalnych.

 2.      Test fiński

  • Sprzęt: ciepła odzież, gogle, buty narciarskie, dwie menzurki

  • Miejsce: sauna fińska w schronisku

  • Koszt: 50 Pln

Opis: Test fiński jest najdroższą z opisywanych tutaj metod. Delikwenta ubieramy w ciepłą kurtkę. Ważne jest aby nie była to odzież z membraną termo-aktywną - najlepiej nadaje się do tego celu kurtka puchowa. Na głowę testowanego zakładamy grubą, wełnianą czapkę oraz gogle, a na nogi buty narciarskie. Tak ubrany obiekt należy umieścić na górnej półce w saunie i nastawić temperaturę na 80 C. Po upływie godziny należy zdjąć testowanemu buty i wyciągnąć wkładki. W następnej kolejności przygotowujemy dwie szklane menzurki, które oznaczamy literami "G" i "R". Do jednej z nich, oznaczonej literą "R" wyciskamy pot z lewej wkładki, a do drugiej ("G") z prawej wkładki. Wynik testu zależeć będzie od poziomu cieczy w każdej z menzurek.

a. "R">"G" = regular

b. "G">"R" = goofy

c. "G"="R" = powtórka testu z tą różnicą, że nastawiamy temperaturę na 100 C

Uwagi: Aby obniżyć koszty najlepiej przeprowadzić jednorazowo test dla większej liczby osób. Przy 10 chętnych koszt spada do poziomu 5 pln na osobę.

3.      Test cyklisty

  • Sprzęt: gazeta codzienna, zapałki

  •  Miejsce: bez znaczenia

  •  Koszt: około 3 pln

Opis: Z papieru gazetowego wycinamy dwa paski o szerokości ok. 20 mm, które należy skręcić wzdłuż osi podłużnej tworząc w ten sposób coś na kształt cygara. Upewniamy się, że obiekt znajduje się w stanie głębokiego snu. Następnie tak spreparowane papierowe cygara umieszczamy pomiędzy palcami nóg śpiącego i podpalamy. Od tej pory rola testującego sprowadza się jedynie do obserwowania reakcji badanego. W większości przypadków testowany wykonuje w powietrzu tzw. rowerek, a potem biegnie do najbliższego kranu. Wynik testu zależy od tego, która stopa znajdzie się pod wodą jako pierwsza:

a. lewa - regular

b. prawa - gooffy

c. obydwie - następnej nocy powtarzamy test ale z większymi cygarami

Uwagi: Przeprowadzanie testu w schronisku jest nielegalne z uwagi na zakaz używania otwartego ognia. Jeżeli jednak testujący nie ma zamiaru podporządkować się przepisom ppoż. powinien przynajmniej zwrócić szczególną uwagę na to, czy testowany obiekt zajmuje dolną, czy górną pryczę. Upadek z piętrowego łóżka bywa groźny w skutkach i marnym pocieszeniem jest, fakt że poszkodowany nie musi posiadać ubezpieczenia od  uprawiania sportów ekstremalnych.

4.      Test logiczny

  • Sprzęt: pieniądze

  • Miejsce: bufet w schronisku

  • Koszt: min. 4 pln

Opis: Test logiczny jest najprostszą, a zarazem najmniej uciążliwą i najprzyjemniejszą metodą zarówno dla testowanego jak i testującego. Wystarczy wieczorem zaprosić przyszłego snowbordzistę na piwo. Wynik testu zależy od tego, co delikwent powie po wypiciu pierwszej szklanki:

a. "no to teraz, na lewą nogę?" - regular

b. "no to teraz na prawą nogę?" - gooffy

c.  nic nie powie - test powtarzać aż do skutku

Uwagi: Jedynym mankamentem testu logicznego jest ograniczenie wiekowe. Zarówno testowany jak i testujący powinni być pełnoletni, a na pewno muszą być jeśli test jest przeprowadzany w schronisku na Hali Szenickiej - młodzieży nie sprzedajemy alkoholu.

 

 

  

 

 

 

 
 


zamykanie okna