Zawodnicy wraz z
osobami towarzyszącymi stawili się jak jeden mąż w "sali
bankietowej". Zabrakło jedynie paru osób, które z braku miejsca
nocowały na dole lub z różnych względów musiały wracać w sobotę.
Wśród nieobecnych był także Herman. Wszyscy, którzy go znają wiedzą,
że przedkłada on dobre spanko nad
dobrą zabawą.
Po odliczeniu kosztów,
z wpisowego została jakaś drobna sumka na parę butelek piwa, które
stanowiły dobry początek całonocnego "snowparty". Podczas
imprezy rozegrano kilka dyscyplin o charakterze fristajlowym. Nazwisk
zwycięzców nie wymienię bo w przyszłym roku mogliby nie dostać
noclegu. Największym powodzeniem cieszyły się konkurencje: greckie tańce
ludowe na stołach i ławkach, turecki taniec brzucha, francuski cancan,
taniec na smyczy z grupy latynoamerykańskich, wzajemne oblewanie się
piwem oraz inne indywidualne popisy. Wielkie brawa należą się
"Dzikowi" (wspomniana wyżej ofiara skakania przez ławeczki),
który mimo bolesnych urazów przykuśtykał na imprezę. Z oczywistych
względów nie brał czynnego udziału w konkurencjach na parkiecie ale
za to opuścił salę bankietową jako jeden z ostatnich (tym razem o własnych
siłach, bez pomocy kolegów).
Snowparty zakończyło
się szczęśliwie - nie zanotowano strat w ludziach i sprzęcie. Pomimo
próby palenia tytoniu na sali nic nie spłonęło. Przeprosiny należą
się jednak personelowi schroniska, który miał trochę więcej sprzątania
niż zwykle oraz kuracjuszom, którzy tej nocy chcieli wypocząć,
a nie mogli zmrużyć oka z powodu głośnej muzyki (Herman
wybacz).
Poranek następnego dnia
dla większości był bardzo ciężki. Niektórzy nawet nie zauważyli
dwudziestocentymetrowej warstwy świeżego puchu, który pojawił się
po nocnych opadach. Wśród nich znalazł się oczywiście Herman.
Wszyscy, którzy go znają doskonale wiedzą, że preferuje on puch w śpiworze,
a nie na stoku. Niech żałuje, bo był to chyba ostatni świeży śnieg
tej zimy - przykre ale miejmy nadzieję nieprawdziwe. Zresztą....
nieważne robi się ciepło, czas zamienić deski snowboardowe z
powrotem na windsurfingowe. "Pływający inaczej" będą
musieli niestety pauzować do przyszłego sezonu.
 |
Podsumowanie
|
Impreza mimo, że była
organizowana po raz pierwszy, przebiegała całkiem sprawnie.
Organizatorzy przepraszają za ewentualne drobne wpadki, które zawsze
mogą się zdarzyć i których nie da się nigdy uniknąć.
Bogatsi o nowe doświadczenia
w przyszłym roku zmienimy trochę formułe mistrzostw. Być może zamiast
slalomu odbędzie się, bardziej widowiskowy, slalom równoległy z
elementami BX. Być może na starej skoczni rozegramy jakiś konkurs w
stylu "Big Air". Być może jak będą chętni aby poobijać
się na ławeczkach zorganizujemy jakiś freestyle. Być może podczas
snowparty wprowadzimy zakaz oblewania się piwem i tańczenia na stołach.
Być może Herman zdecyduje się na aktywny udział w imprezie. Być może
Ty masz jakieś propozycje - jesteśmy otwarci na wszelkie sugestie.
[Galeria
Foto]
 |
Post Scriptum |
Jakimś cudem uchowała
się jeszcze jedna nagroda. Proponujemy więc mały konkurs: Kim jest Herman?
Odpowiedzi na pytanie prosimy przesyłać na adres:
hala_szrenicka@op.pl
. W konkursie nie mogą uczestniczyć osoby, które miały okazję osobiście
poznać Hermana.
Podpowiedź #1: Hermana można dostrzec na jednym ze zdjęć w
Galerii.
Podpowiedź #2: Herman nie znosi upałów dlatego lato zazwyczaj
spędza w domowym zaciszu.
WIĘCEJ PODPOWIEDZI NIESTETY NIE BĘDZIE - W KOŃCU OTRZYMALIŚMY PRAWIDŁOWĄ
ODPOWIEDŹ.
HERMANEM OKAZAŁ SIĘ
.... 
Nagrodę
ufundowaną przez firmę 4xM - radiobudzik - otrzymuje Bq. Niestety nie
mamy więcej nagród aby ogłosić następny konkurs z cyklu: Kim jest
Bq?